O paczkomatach


Czas to przyznać – kocham paczkomaty InPost! Nie przypominam sobie, by w tym wieku wynaleziono coś równie prostego, przyjaznego i praktycznego. I podobno komuś to się jeszcze opłaca…

Nie wyobrażam też sobie, jak takie rozwiązanie mogło przyjąć się w kraju, w którym od lat panuje kult siermiężności i nieprzemijająca moda na komplikowanie sobie życia.

A zatem, Poczto Polska, za lata stania w kolejkach, za upokorzenia przed okienkami, za zagubione listy i paczki, za dekady totalnej inercji – z przyjemnością popatrzę na twoją agonię, a potem zatańczę na twoim grobie.


Otagowano: ,

Kategoria: Słodko-gorzkie