O spiskowaniu


Do niedawna jednym z określeń najwyżej notowanych w moim prywatnym rankingu żenady było stwierdzenie: “… ale o tym się nie mówi”. Wytrych ten pojawia się głównie wtedy, gdy ktoś chce podkreślić wyjątkowość i niezwykłość zdarzenia czy idei, a przy okazji zasugerować, że istnieje spisek bliżej nieokreślonych wrogich sił, które nie dopuszczają do popularyzacji tegoż wydarzenia czy poglądu.

W ośmiu na dziesięć przypadków stwierdzenie to pojawia się przy rewelacjach typu: “Elvis żyje”, a dopowiedzenie: “… ale o tym się nie mówi” ma nadać tejże sensacji zarówno dodatkowego smaczku, jak i w prosty sposób wyjaśnić, dlaczego nie jest to informacja powszechnie znana. Bo ktoś z premedytacją ukrywa prawdę, nie szczędząc sił ni środków. I jest to ktoś – nie bójmy się tego słowa – wszechmocny.

Już sam fakt sugerowania, że w erze informacji totalnej i błyskawicznej można zawiązać zmowę milczenia i jakieś zdarzenie ukryć, zasługuje najwyżej na wzruszenie ramionami. Zdarzenia pretendujące do nagrody Darwina trafiają wszak do mediów konwencjonalnych i społecznościowych z szybkością błyskawicy, o blogosferze i mediach radykalnych nie wspominając. News nie zna granic ni kordonów.

Stwierdzenie: “o tym się nie mówi…” jest prawdziwe, jeśli dopowiedzieć: “…w mediach mainstreamowych”. Ale rzadko się to dopowiada, bo wtedy tajemnica traci cały swój urok… Nie wszystkie fakty trafiają na czołówki mainstreamu, to prawda, ale bynajmniej nie wymysł naszej epoki. Mainstream każdego czasu i systemu karmi się wyłącznie informacjami, które są dlań z różnych względów korzystne. I od kiedy go wymyślono, nic na to nie można poradzić.

Skąd te przemyślenia? Ano stąd, że podczas ostatniej kampanii prezydenckiej usłyszałem określenie do złudzenia przypominające “otymsięniemówienie”, ale które w swej absurdalności bije pierwowzór na głowę. Otóż podczas transmitowanej na żywo telewizyjnej debaty jeden z kandydatów na najwyższy urząd w państwie całkiem serio stwierdził, że “jego udział w wyborach jest ukrywany”.

Kurtyna.


Kategoria: Gorzkie